Aktualności :                                                       UWAGA  SZANOWNI  GOŚCIE !

Organizujemy wyprawy na Ałtaj 2016  –  W poszukiwaniu Ałmysa

(Ałmys- ałtajski odpowiednik Yeti. Ałtajczycy twierdzą, że przy odrobinie szczęścia można się na niego natknąć. Może nam się to uda… :) )

  (czytaj dalej)

Ałtajska jesień

————————————————————————————————————————-

„Żopa Mira”

Moja ostatnia wyprawa na Syberię południową dobiegła końca. Nie da się ukryć, iż różniła się  nieco od wcześniejszych. I może właśnie o to chodziło. Piszę na bieżąco o moich odczuciach i mam nadzieję, że Was nie zanudzę – sami musicie ocenić.

teleckie.2

Druga odsłona mojej syberyjskiej eskapady… 

            W Rosji zrobiło się tanio. Mam na myśli prowincje, nie Moskwę czy Sankt Petersburg. Kiedy byłem tam niecałe dwa lata temu, wszystkie przyjemności jakie człowiek sobie mógł zafundować, w przybliżeniu oscylowały w kosztach, które ponieślibyśmy w Polsce. Oczywiście nie mówię o balangach na „wypasionych” jachtach, gdzie w towarzystwie przepięknych Rosjanek, upijamy się kosztownym alkoholem. Tego typu rozrywki dalej są poza zasięgiem przeciętnego Polaka. (Oj, bogaci Rosjanie mają fantazję i potrafią się bawić. Zdecydowanie nie każdego na to stać.)  

( czytaj dalej )

 ————————————————————————-

Nie jestem Szamanem…

glowna

Szaman w języku Ewenków oznacza tego który wie, który widzi… W tym znaczeniu bardzo daleka jeszcze droga przede mną. Dostrzegam jednakże, że otaczający nas świat, tak ten rzeczywisty jak i duchowy, przedstawia się zgoła odmiennie niż wpajają nam od najmłodszych lat.

Przez całe swoje życie poszukiwałem symetrii i równowagi. Obcowanie z dziką przyrodą i naszymi „braćmi mniejszymi”, inaczej mówiąc ze światem zwierzęcym, wyrobiło we mnie pewną umiejętność wyczuwania magii i energii naszej Matki Ziemi. A także zapomnianą w tzw. cywilizowanym społeczeństwie, umiejętność zespolenia się z nią.

Rozglądając się wokół, dostrzegam u wielu ludzi tę samą, podobną mojej tęsknotę do braku konsumpcjonizmu, spokoju i harmonii. Przeto zacząłem zapraszać ich do naszej ostoi na Pojezierzu Ińskim, gdzie instruktorzy z zakresu jogi, medytacji, zielarstwa oraz rzemiosła lepienia w glinie, próbują podzielić się swoją wiedzę. Warsztaty te określamy mianem  „SPA dla Duszy”. W połączeni z otoczeniem, kąpielami ziołowymi oraz masażami, tworzą idealne warunki, aby chociaż na krótki czas „przemieścić się do innego świata”.

Osobiście prowadzę szkolenia w zakresie podstawowych technik survivalowych  i  radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Chętnych „porywam” w miejsca odległe i jeszcze nie do końca sprofanowane przez człowieka. Są to w pełnym tego słowa znaczeniu -wyprawy w najdziksze rejony naszej planety. W miejsca pełne tajemnic i prawdziwej przygody. Nie ma tam blichtru i komercji, a spotkani ludzie fascynują otwartością i wewnętrzną mądrością. Są to bezsprzecznie Strefy Mocy… i może dlatego określają mnie mianem Szamana. :)

Odwiedźcie nas kiedyś…

Andrzej (Szaman) Ziółkowski