Ałtajska jesień

SYBERIA 2019r

Przykładowy plan wyprawy -Ałtaj, okolica gór Xrebiet Sałdxar

 

Clipboard01

 

 

 

TERMINY:

WYPRAWA- Góry Xrebiet Sałdxa lub „MONAS”- śladami niedźwiedzi…

 

 

22,06 ,2019r  do 05,07,2019r  GRUPA OTWARTA


 

     Każda wyprawa trwa 14 dni plus jeden, dwa dni podróży

Zakładany plan:

5 dni spływu po górnej  Czui i Katuni  ( Katuń – największa rzeka Ałtaju, 4 klasa trudności górskiej, rafting)

5 dni trekkingu  konnego (nie są potrzebne umiejętności hipiczne-ważne, aby  nie bać się dużego zwierzęcia )

4 dni objazdówka

 

Ilość miejsc:   Wyjazd grupowy – do prowadzenia pontonu raftingowego i katamaranu nieodzowne

                                  minimum 8 osób     (pojedyncze osoby zapraszamy do grup już istniejących)

Warunki:

Dzika pierwotna przyroda, brak kontaktu z cywilizacją, warunki obozowe. Uczestnicy biorą czynny udział w pracy obozowej (przygotowanie drewna na ognisko, organizacja noclegu itp.) Gotują przewodnicy, ale cała ekipa aktywnie pomaga.

W zamian dotrzemy tam, gdzie nie dotarła cywilizacja, a magia gór ałtajskich zmieni Wasze dusze...

—————————————————-

Cena zawiera:

Transport, przewodnicy, sprzęt (pianki, kaski, kamizelki oraz raft i katamaran, namioty), asekuracja, konie z przewodnikiem ałtajskim, wyżywienie obozowe na 12 dni wyprawy  (dwa posiłki dziennie plus przekąska),

    CENA :  1580  Euro od osoby

 koszty dodatkowe: bilet lotniczy, ubezpieczenie,wiza do Rosji

(Cena przy minimalnej ilości osób – 8 ; Istnieje możliwość zorganizowania wyprawy z mniejszą ilością uczestników,
ale cena będzie wyższa)

 

Pamiętajcie, to nie jest wycieczka – to jest wyprawa!!! Wszyscy muszą być fizycznie przygotowani, działać zespołowo i pomagać sobie wzajemnie. Może być ciężko, ale dotrzemy w miejsca magiczne i przeżyjemy przygody normalnie nieosiągalne…

—————————————-

————————————————————————————–

          PROGRAM  SZCZEGÓŁOWY WYPRAWY

1 dzień –   Przelot Berlin –Barnaul (Rosja) – Gornoałtajsk (transport samochodowy)
Zbiórka na wyprawę w Berlinie na lotnisku  Schenefeld. Wylot, przesiadka tranzytowa na lotnisku w Moskwie.  Przelot do Barnaul, a następnie podstawionym busem docieramy do Gornoałtajska (ok. 350 kilometrów). Nocleg w hotelu. Czas na ogarnięcie się i zresetowanie po podróży przez pół Rosji. W programie zwiedzanie pięknego muzeum ałtajskiego, gdzie znajduje się słynna „Princess Ukok”

2 dzień

Wizyta w muzeum Ałtaju (ok.2 godziny). Przejazd do kempingu „CAT”, śniadanie. Przejazd po Czujskim trakcie, droga biegnie przez przełęcze Siemińskij, Czekietaman, Ułaganskij i Czerwona brama, położona niedaleko wsi Aktasz.  Końcowy postój na wyżynie Ułaganskiej, niedaleko przełęczy Ułaganskij. Instruktaż  jazdy konnej. Odpoczynek, bania, „wieczorek integracyjny”.

3 dzień
Pierwszy dzień aktywnej części trasy. Po śniadaniu i zwinięciu obozu, grupa udaje się w drogę. Wiedzie ona przez kiedracz (cedrowy gąszcz). Tu podróżni w całej rozciągłości mogą nacieszyć się niepowtarzalną czystością  górskiego powietrza w połączeniu z przyjemnym aromatem lasu iglastego, który do reszty wypędzi z głowy myśli o cywilizacji. Przez polany leśne i gęste zarośla krzaków ścieżka przyprowadza podróżników do górskiego jeziora Biełtir i dalej na brzeg jeziora Ak-Kѐl, gdzie rozbijemy obóz i przenocujemy. Zanurzamy się powoli  w świat pełen magii i dziewiczej przyrody, gdzie zdecydowanie łatwiej spotkać misia niż człowieka. Jest z nami tylko przewodnik, który zajmuje się końmi, pomaga i przygotowuje potrawy obozowe (śniadanie i obiadokolacja). Wszyscy uczestniczą w życiu obozowym: drewno na ognisko, przygotowanie półproduktów na posiłek, mycie garów itp. Musimy pamiętać, że jesteśmy na dalekiej Syberii i polegamy tylko na sobie. Pomagamy sobie i cieszymy się z naprawdę niesamowitej przygody.( Ale drinków z parasolkami oraz leżaków z pewnością nie będzie  🙂 )

Musicie wiedzieć, że będziemy się poruszali konno, ale nie są wymagane umiejętności  hipiczne. Konie poruszają się stępem, a w górach przede wszystkim pomagają nam w transporcie sprzętu. Tylko na płaskich odcinkach  korzystamy z ich siły, obserwując świat z ich grzbietu. Konie są spokojne, stonowane i nie ma potrzeby się stresować.

Czekają Was  niepowtarzalne przeżycia.

 

Clipboard01Clipboard02

4 dzień

W ten dzień grupę czeka dość długie przejście – droga prowadzi w kierunku wyższych gór, do uroczyska kara-tura. Początkowo azymut poprowadzi przez kiedracz, miejscami wychodząc na otwarte polany, obsypane niesamowitą gamą kolorów. Przedzieramy się  przez zarośla  dzikiej porzeczki, a na zboczach górskich odurzy nas aromat syberyjskich ziół. Następnie ścieżka zmierza w serce masywów górskich, gdzie dominują zarośla karłowatej brzozy. Pokonujemy przełęcz za przełęczą i wreszcie docieramy do uroczyska „Kara-tura”, gdzie już za całej siły czuje się lodowy oddech gór.

Clipboard03Clipboard04

5 dzień

Złożony, ale ciekawy dzień. Z początku nasza marszruta także ciągnie się przez cedrową tajgę. Następnie podróżników czeka pokonanie  stromego zbocza, aby znaleźć się na wierzchołku góry, gdzie  rozciąga się niesamowity widok na sąsiednie grzbiety górskie. Pokryte czapami śnieżnymi szczyty oraz  krystalicznie czyste jeziora z turkusową wodą w dolinach, zapierają dech w piersiach. Po zejściu w dolinę  natkniemy się  na  naprawdę idylliczny pejzaż: trzy nieduże wodospady biegnące równoległe do siebie, opadają  dziesięciometrową kataraktą i zlewają się w jedną rzeczkę. Polana pod wodospadami mieni się kolorami tęczy.

6 dzień

Długie  i bogate we wrażenia przejście. Opuszczamy strefę lasu, aby znaleźć się na wierzchołku „Ajgułakskowo hrybietu”. Po tej  górze będziemy się poruszać  praktycznie cały dzień. Droga biegnie na wysokości, gdzie oprócz traw nic nie rośnie, a miejscami śnieg zalega prze cały rok (wysokość powyżej dwóch tysięcy metrów). Mamy przed sobą naprawdę surrealistyczny pejzaż. Jeśli pogoda dopisze, na całej drodze gdzie nie rzucimy okiem, rozciągają się wspaniałe widoki na kurajskie i północnoczujskie  góry. Przez chmury, które prawie zawsze unoszą się nad wierzchołkami,  można dostrzec niekiedy szczyty katuńskiego masywu, a także  piękną Biełuchę- najwyższą górę Syberii ( 4506 m) Energia tego miejsca jest na tyle silna, że zmęczenia tu praktycznie nie czujesz, mimo forsownego marszu.

  Clipboard05Clipboard06

7 dzień

Dłuższy biwak- dzień odpoczynku. Dla chętnych wyjście nad trzy jeziora. Niedługa konna wycieczka ku wysokogórskim jeziorom. (10 km)

8 dzień

Trasa tego dnia biegnie naprzemiennie po błotnistych lub pokrytych trawą zboczach . W drodze spotykamy mnóstwo jezior o rozmaitych formach i rozmiarach. Praktycznie w ciągu całej drogi podróżników otaczają górskie zbocza, miejscami  pokryte  wiecznym śniegiem. Przewidywany biwak nad  malowniczym jeziorem Sorułukiel. Charakteryzuje się ono tym, że otula je niesamowicie jaskrawy kobierzec różnorakich traw o głębokim nasyceniu barw. Ta gra kolorów, niespotykana w takim natężeniu gdzie indziej, występuje prawie w okresie całego lata.

9 dzień

Droga powrotna przebiega przez cedrową tajgę, bagna i  łąki. Mijamy jeziora, rzeki, górskie zbocza. To ostatni dzień konnej części naszej wyprawy. Droga jest spokojna i malownicza. Nocujemy na bazie „U Jegorycza”, gdzie za dodatkową opłatę można będzie przenocować  w Aile – narodowej ałtajskiej chacie. Wieczorem wszystkich czeka gorąca bania.

 Clipboard07Clipboard08

 ————————————————

10 dzień

Tego dnia przygotowujemy się  do wodnej przygody. Kompletujemy sprzęt, ubieramy się w kombinezony, zakładamy kamizelki i „puszczamy” się w dół rzekami Czuja i Katuń. W zależności od ilości  opadu deszczu, będziemy jednak płynnie traktować możliwości spływu Czują (kwestia bezpieczeństwa). Katuń jest największą rzeką Ałtaju, ale nie jest tak groźna jak Czuja w okresie wysokiego stanu wody. Będziemy spływać  tzw. Średnią Katuń, która ma trzeci- czwarty stopień trudności górskiej. Czy Czuja wejdzie do grafiku, na miejscu zadecydują instruktorzy. Oni na wodzie decydują- jak kapitanowie na statku.

Jeszcze raz zaznaczam-to nie jest wycieczka. Nie sposób wszystkiego przewidzieć. Elastycznie będziemy podejmować decyzję w zależności od sytuacji. Przygotujcie się na dni pełne wrażeń, ale nie bójcie się. Będziecie pod opieką profesjonałów z Ałtaju. W tej branży uchodzą za najlepszych na świecie.

 

Plan dnia: Pobudka bez marudzenia, śniadanie, przygotowywanie do spływu . Przyzwyczajamy się powoli do wodnego żywiołu i przechodzimy przez progi „Mroczny” (4 klasa trudności),” Burzyk” (4 kl.). Idziemy na zwiady progu „Hipopotam” (5 kl.) i ewentualnie próbujemy nim spłynąć. Biwak i odpoczywamy po trudnym dniu. Wieczorem na nas czekają smaczna kolacja i pieśni przy gitarze

  Clipboard09Clipboard10

11 dzień  

W ten dzień przechodzimy przez  progi „Slalomowy” (4 kl.) i próg „Klasyczny” (4 kl.). Następnie od razu wchodzimy w próg „Horyzont” (5 kl.), który znajduje się w kanionie. Następnie spławiamy się do miejsca, gdzie łączą się rzeki Czuja i Katuń. Zatrzymujemy się na obiad. Następnie kontynuujemy naszą drogę do „ Duży Jałoman”. Na polanie rozbijamy obóz- nocleg.

 Clipboard11Clipboard12

12 dzień

Tego dnia czekają nas  fale progu „Ilgumien” (4 kl.), długi próg „Kadrinskaja rura” (3 kl.) i „Grzyby Niejadalne” (4 kl.). Zatrzymujemy się na przytulnej przystani « Kyzył-karaczi ». Stawiamy namioty, suszymy rzeczy i odpoczywamy, a nasi instruktorzy przygotowują smaczna kolację.

13 dzień

Ten dzień da możliwość minięcia najciekawszego progu na Średniej Katuni –„ Szabas” (4 kl.). Analizujemy z  brzegu możliwość pokonania go. Lecimy dalej i pokonujemy  jeszcze  dwa progi: „Kajancza- 1” (4 kl.) i „Kajancza- 2” (3 kl.). Zatrzymujemy się nad brzegiem rzeki Katuń.

14 dzień

Końcowy dzień spływu będzie pełen  emocji. Możemy minąć progi: „Ajulinskij” (Lewatywa,4 kl.), „Tieldiektien- 1” (4 kl.) i „Tieldiektien’- 2” (4 kl.), „Bijka” (2 kl.), „Czeburach” (3 kl.), „Jełandinskij” (3kl). Wieczorem z wsi Jełanda udamy się na bazę « Centrum Aktywnej Turystyki » Gorąca bania, smaczna kolacja – wszystko będzie gotowe do naszego przyjazdu. Odpoczywamy i nocujemy na bazie,

15 dzień

Rano czas wolny, po południu siadamy w busa i jedziemy do Barnaul- kierunek Polska

 
Standardowo jest samolot z Barnaul do Berlina, ale można zabukować bilet lotniczy do dowolnego lotniska na świecie
(wybierając tego typu opcje, trzeba się liczyć z innym kosztem biletu lotniczego)

 

Nasz  zakładany  program  w miarę możliwości staramy się  realizować. Trochę  zależy  od pogody oraz kondycji uczestników. Jestem jednak  przekonany, że świat jaki  zobaczycie – jego magia i energia spowoduje, że pokochacie go równie mocno jak wszyscy, którym go pokazaliśmy. Mimo, że widziałem już trochę ciekawych miejsc – Ałtaj jako region, wywołał u mnie lekkie uzależnienie.

Niestety  podejrzewam, że spotkać to może  również Was – także strzeżcie się…!      🙂

                                                                                                                 Andrzej (Szaman) Ziółkowski

dcba