„Majestatyczny Ałtaj…”

helik

 Clipboard13Clipboard02Clipboard14

 

PROGRAM   WYPRAWY  VIP 

Poniżej przedstawiamy przykładową, stosunkowo krótką- 9 dniową wyprawę. Często jednakże  przegotowujemy  plan uzależniony indywidualnie od wymagań klienta.

 

Założenia:

1 dnień:  zwiedzanie  Barnaul

2 dni:  przelot helikopterem na łowiska wędkarskie w niedostępne okolice Ałtaju ( Jezioro Talmień). Przelot nad                                                                                             Biełuchą, najwyższą górą Syberii (4506m)

2 dni:  trekking  konny  ( nie są potrzebne umiejętności hipiczne- ważne, aby nie bać się dużego zwierza…)

2 dni:  spływ po Czui i górnej Katuni  ( 4 klasa trudności górskiej, rafting)

2 dni: wypad  samochodami  terenowymi na „Tujukskie jeziora”

Grupy: 3– 6 osobowe

(Jest możliwa inna konfiguracja według  indywidualnych życzeń )

Warunki :

Dzika pierwotna przyroda, częsty brak kontaktu z cywilizacją, warunki obozowe. Uczestnicy biorą czynny udział w pracach obozowych. Gdy jesteśmy daleko od cywilizacji i naszych baz turystycznych gotują przewodnicy, ale cała ekipa aktywnie pomaga.

Cena zawiera :                         

Ustalona cena obejmuje transport, przewodników, sprzęt (pianki, kaski, kamizelki oraz raft  lub katamaran, namioty,śpiwory), asekuracje, konie z przewodnikiem, wyżywienie obozowe na 8 dni wyprawy  (dwa posiłki dziennie), wiza, bilet lotniczy.

 

Pamiętajcie, to nie jest wycieczka do Malediwy – to jest aktywna turystyka !!! Postaramy się zabrać Państwa i pokazać miejsca niedostępne i totalnie dzikie, gdzie króluje pierwotna natura.Niekiedy będzie nam doskwierać zmęczenie-musimy być na to przygotowani.Dotrzemy jednakże w miejsca magiczne i przeżyjemy przygody na co dzień nieosiągalne dla przeciętnego człowieka…

 

 

Clipboard01                    Plan szczegółowy wyprawy

 

 

1 dzień :   Przelot Berlin –  Barnaul (Rosja) – Gornoałtajsk (transport samochodowy)

Zbiórka na wyprawę w Berlinie na lotnisku  Schenefeld. Wylot, przesiadka tranzytowa na lotnisku w Moskwie.  Przelot do Barnaul, a następnie podstawionym busem docieramy do Gornoałtajska (ok. 350 kilometrów). Nocleg w hotelu. Czas na ogarnięcie się i zresetowanie po podróży przez pół Rosji. W programie zwiedzanie pięknego muzeum ałtajskiego, gdzie znajduje się słynna „Princess Ukok”

2 dzień

Przybycie na bazę CAT -„Centrum Aktywnej Turystyki”. gdzie przygotowane stoją  helikoptery Robinson 66. Zabieramy wyposażenie  i  lecimy do jeziora „Talmien”, gdzie czeka nas pasjonujące wędkarstwo.

 

Clipboard02Clipboard07

Do  jeziora wpada kilka niedużych rzek, biorących początek  w lodowcach „Katuńskiego masywu”. Jest tam rzeka „Sołouch”, słynąca z kaskady wodospadów.

W  jeziorze Talmień żyją:  harius i lenok (uskucz)- reliktowa ryba, którą odkrywcy jeziora z początku wzięli  za tajmienia.  (talmien’ po ałtajsku). Dlatego jezioro nazwano  „Talmien”. Funkcjonuje jeszcze inna wersja pochodzenia nazwy jeziora – od imienia  katorżnika Tałmiena, który kiedyś  żył na tym terenie .

W okolicach jeziora żyją 27 gatunki zwierząt umieszczonych w „Czerwonej Księdze” Republiki Ałtaj. To śnieżny irbis, wydra, ałtajski ułar, orzeł przedni, sokół wędrowny. Spotyka się także sobola, wiewiórki, wilki i niedźwiedzie brunatne.

Po łowieniu ryb przygotowujemy na ognisku wyśmienitą  „uchę”- zupę rybną.  Jemy kolację, bawimy się przy ognisku  i nocujemy w namiotach.  Jutro przed nami bardzo pasjonujący dzień.

3 dzień

Po śniadaniu udajemy się do bazy „Biały Bom”, gdzie  czekają już na nas konie. Otrzymujemy niezbędny ekwipunek, pakujemy wszystkie rzeczy w sakwy i uważnie słuchamy instruktażu  bezpieczeństwa  i zasad konnej eskapady. Zmierzamy  do postoju  w „Czebrio”, rozbijamy obóz, jemy kolację i dzielimy się wrażeniami.

 

       Clipboard05c

 

Musicie wiedzieć, że będziemy się poruszali konno, ale nie są wymagane umiejętności  hipiczne. Ważne, aby nie bać się dużego zwierzęcia. Konie poruszają się stępem, a w górach przede wszystkim pomagają nam w transporcie sprzętu. Tylko na płaskich odcinkach  korzystamy z ich siły, obserwując świat z ich grzbietu. Konie są spokojne, stonowane i nie ma potrzeby się stresować.

Czekają Was  niepowtarzalne przeżycia.

 

4 dzień

Tego dnia docieramy konno na „Saramajską przełęcz”. Z przełęczy otwiera się widok na niesamowitą panoramę północno-czujskiego grzbietu. Zejście z przełęczy  w „ Jar marałów”. Obiad i dalej wracamy do „Czebrio”, gdzie czeka nas nocleg.

 

Clipboard05

5 dzień

Przejście do  bazy „Biały Bom”- rozpoczyna się  wodna przygoda. Będziemy się spławiać pontonem raftingowym po rzece „Czuja” . Jest to konkretny  i  niełatwy spływ. Siadamy do samochodów i  udajemy się na początek zakładanej trasy . Otrzymujemy ekwipunek, przygotowujemy  sprzęt. Kolacja,  nocujemy w namiotach.

6 dzień

Rankiem przechodzimy instruktaż i udajemy się w drogę. Pierwsze nas czekają  progi „Mroczny” (4 klasa trudności górskiej) i „Buriewstnik” (4 kl.) Idziemy na zwiad progu „Hipopotam” (5 do. z.) Jeśli stan wody to umożliwi, przechodzimy ten trudny odcinek. Następnie czekają nas progi „Slalomowy” i „Klasyczny”. Po  obiedzie  docieramy do progu „Turbinowy” (4 kl.) i „Horyzont” (4 kl.) Próg „Horyzont” znajduje się w kanionie. Następnie mamy przed sobą  miejsce połączenia  się rzek Czuja i Katuń. Tutaj czekają na nas dżipy, którymi kontynuujemy  naszą pasjonującą trasę. Dojeżdżamy do postoju „Kadyn”, rozbijamy obóz- kolacja.

 

raftClipboard04

7 dzień

Wczesnym rankiem  jemy śniadanie i  nastawiamy się na ciężki off-road  po bezdrożach Syberii  – kierunek „Tujukskie” jeziora.

Tujukskie  jeziora  są  pochodzenia lodowcowego. Dolne położone jest po  stronie góry „Sarłyk” ( 2110 m.np.m). Brzegi pokryte przez trawę i krzaki, karłowatą brzozę.  Górne Tujukske jezioro (2420 m.n. p.m.) umiejscowione jest  na dnie starego koryta. Ma kamieniste i pionowe brzegi. Oba jeziora łączy  nieduży strumień . Jezioro jest zasilane  opadami atmosferycznymi  i  wodami gruntowymi. W Tujukskich jeziorach nie żyją  żadne ryby.

Na okolicznych wzgórzach można spotkać głuszca, jarząbka, białą kuropatwę, wiewiórka, burunduka, gronostaja, sobola. Można obserwować także różne gatunki kopytnych: piżmowca, sarnę europejską, dzika i marała. Warto zaznaczyć, że jest  tu duża populacja  wilków i niedźwiedzi.

Jeziora te są trudno dostępne. Podstawowym sposobem dotarcia do „Tujukskich” jezior  jest transport konny, albo na dżipach. Do  samych jezior dojechać  jednak nie można . Po przejechaniu gęstej cedrowe tajgi i trzech brodów, dżipy zostają w tajdze, a my dalej udajemy się pieszo, w pięciokilometrowy trekking. Nad jeziorami robimy postój i obiad. Pragnących się wykąpać  w  tych dziewiczych zbiornikach wodnych  nie będziemy powstrzymywać… , ale woda do ciepłych nie należy. Po odpoczynku  wracamy na bazę.

Clipboard10Clipboard09

8 dzień

Wieczorem  docieramy na bazę « Centrum Aktywnej Turystyki » Gorąca bania, smaczna kolacja – wszystko będzie gotowe do naszego przyjazdu. Odpoczywamy i nocujemy w bazie.

9 dzień

Rano czas wolny, po południu siadamy w busa i  jedziemy do Barnaul- kierunek Polska

 

Standardowo jest samolot z Nowosybirska lub Barnaul  do Berlina, ale można zabukować bilet lotniczy

 do dowolnego lotniska na świecie

Nasz  zakładany  program  w miarę możliwości staramy się  realizować. Trochę  zależy to od pogody oraz kondycji uczestników. Wyprawa VIP ma tę zaletę, że organizujemy ją według sugestii i życzeń klienta. My doradzamy co warto zobaczyć i jakie są możliwości.Państwo podejmujecie decyzję końcowe- co wejdzie w zakres wyprawy i ile czasu, oraz pieniędzy możecie poświęcić. Jednakże po ustaleniu tych założeń, ja oraz profesjonaliści, z którymi współpracuję, przejmujemy ciężar organizacyjny. Celem będzie zrealizowanie ustalonego programu , ale też przede wszystkim zapewnienie Państwu bezpieczeństwa , które dla nas jest priorytetowe.  Pewne kwestie mogą ulec modyfikacji w trakcie wyprawy  (na przykład ominięcie trudnego progu rzecznego przy dużym stanie wody)  Na te , bardzo rzadkie, ale zdarzające się sytuacje, musicie Państwo być przygotowani. Jeszcze raz powtarzam- to nie jest wycieczka…    Jestem jednak  przekonany, że świat jaki  zobaczycie – jego magia i energia spowoduje, że pokochacie go równie mocno jak wszyscy, którym go pokazaliśmy. Mimo, że widziałem już trochę ciekawych miejsc – Ałtaj jako region, wywołał u mnie lekkie uzależnienie.

Niestety  podejrzewam, że spotkać to może  również Was – także strzeżcie się…! 

                                                                                                                                               Andrzej (Szaman) Ziółkowski

Clipboard03badzip